abb- antyuzaleznieniowy blog Bodzia
  Welcome to: abb- antyuzaleznieniowy blog Bodzia [Guest] Strona GłównaArtykułyDownloadForumLinkiKategorie Newsów
Listopad 21 2017 18:20:53  
Nawigacja
forum
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12
Najnowszy Użytkownik: Mareksig
Na Forum
Najnowsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Najciekawsze Tematy
Brak zawartości dla tego panelu
Ostatnie Artykuły
Rozpoznanie choroby
teoria kontra praktyka
Integracja
Zycie po zyciu
Walka o wladze
Leczenie odwykowe
Zamknięte leczenie odwykowe jako najlepsza forma leczenia uzależnień , czy można zaproponować lepszą metodę?
forum dyskusyjne
Proponuje temat alkoholizm jako choroba żywych butelek.
 Zycie po zyciuSubmit News Submit Article Visit our Forum 
Zycie po "zyciu"

Kiedy bylem pijany wszystko wydawalo sie proste , jeden cel , moze podswadomy ale jeden - napic sie alkoholu i nic i nikt sie nie liczyl , tylko alkohol.
To bylo zycie ktore otaczalo mnie przez prawie dwadziescia lat . Wytrenowalem w sobie instykty i metody zdobywania alkoholu.
Zatracajac sposoby jak zyc w realnym swiecie , odbieralem sobie , niejako na wlasne zyczenie mozliwosc lepszego jutra. Rozstalem sie z zona , ktore to zapilem w knajpie . Trwalem w takim "spokojnym " zyciu latami , nie trzezwialem . Mowiac zargonem pijaka - "nie doposzczaj do kaca, pij caly czas" .Jednak podjalem decyzje o zerwaniu z nalogem , wymuszona aczkolwiek to byla moja decyzja , ktorej nie zaluje .Wtedy nie byla to w pelni swiadoma decyzja . Czulem lek przed nowym zyciem , ktore rozpoczalem .
Nauka zycia na trzezwo , bez alkoholu i oszukiwania siebie to cos nowego. Przez pierwsz kilka lat niczym pilny uczen w szkole chlonalem wiedze i moje nowe zycie .Szukalem sposobow na normalne zycie - bez alkoholu . Nauka okazala sie owocna . Z kazdym dniem bylem coraz dalej od pierwszego kieliszka .Uczac sie trzezwego zycia , zdalem sobie sprawe ze , ja nie umiem zyc w normalnym swiecie . Jestem tylko trzezwy . Umiem zyc na trzezwo . Wiem to jest bardzo duzo ale dla mnie za malo. Realia normalnego zycia sa trudne dla mnie do zrozumienia. Moj umysl zostal zabity przez alkohol i z tego cwaniaka co potrfil wodke z pod ziemi wykombinowac , okazalo sie ze , nie umie na chleb zarabiac .
Jednoczesnie poczucie wstydu hamuje rozowj . Przeciez nie moge sie przyznac przed przyjaciolmi ze , ze jestem glabem zyciowym , ze wiem ile to jest dwa plus dwa , tylko dodawanie tego przychodzi z trudem. Wielokrotnie dostawalem od zycia - trzezwego zycia - porzadnego kopa , zwijalem sie z bolu ale nie poddalem sie i trzeba walczyc do konca . Po kazdym takim doswiadczeniu podnosilem sie i szedlem dalej nadstwiajac drugi policzek. Jednak ani razu nie mialem checi napicia sie akloholu , wiec nauka bycia trzezwym przyniosla porzadany skutek .Dzis mija dziesiec lat i piec miesiecy mojego trzezwego zycia. Jezeli chodzi o to , jestem dumny z ze , bylo mi dane zrozumiec ze, jestem chory na alkoholizm . Stare przyslowie AA mowi "dac czas czasowi". Ja zawsze gdzies gonie , sie spiesze , ale to nie jest dobre rozwiazanie . Nie nadrobie tego co stracilem. Teraz pamietam aby nie stracic tego co juz mam . Obecnie ucze sie jak zyc we dwoje , jest to bardzo trudne .
 Komentarze
bodzio44 dnia wrzesień 27 2013 23:59:00
Nie lubie dodawac komentarzy do wlasnych artykulow , to jak pocalunek przez szybe. Czy warto pomagac innym w trzezwieniu? . Oczywiscie ze ,tak . Alkoholik to tez czlowiek , ktory po przez swoje picie doprowadzil wszystko do ruiny ? - tak warto , to wciaz czlowiek.
Ja tez taki bylem , w moim pierwszym zyciu . Teraz mam nowe , w ktorym nie ma miejsca dla alkoholu dla mnie . Nauczylem sie z tym zyc i chce pomoc innym . Strach przed trzezwym zyciem jest bardzo silna przeszkoda . Jednak to nie koniec pulapek , poczucie wstydu ze , ja czegos nie moge np: pic alkoholu , to nie prawda . Ja mam nowe zycie i nowe wybory , ja po prostu nie pije alkoholu . Ja jestem trzezwym czlowiekiem ale nie oszukuje siebie , wiem kim jestem . Zawsze pamietam o mojej bezsilnosci do alkoholu , to podstawa . Nie wszystko da sie napisac , kiedy patrzysz drugiemu czlowiekowi w oczy i widzisz siebie z przed lat , wiem ze , mozna pomoc , i trzeba pomoc . Chociaz on tej pomocy nie chce . Ja tez nie chcialem , to wiem ze , to trucizna tak dziala na czlowieka . Trzeba pozwolic zrozumiec jak to dziala . Oczywiscie nie kazdemu jest dane to zrozumiec ale kazdemu trzeba dac szanse .
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
Brak zawartości dla tego panelu
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

bodzio44
22/12/2012 17:51
http://dzieci.pl/kat,1024
263,title,Dorosle-dzieci-
alkoholikow,wid,15193726,
wiadomosc.html?smgputicai
d=6fbfa


Copyright © 2006
   Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Comstock by:
15851 Unikalnych wizyt   

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie